Nie daj się zabić wodzie!

Mamy wakacje!
Czas wypoczynku, zabaw, urlopów – niejednokrotnie spędzanych nad wodą. W upalne dni szukamy ochłody nad akwenami wodnymi i bardzo często zapominamy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Anegdota mówi, że najczęstszą przyczyną utonięć jest…. woda. Oczywiście można się z tego śmiać ale trzeba mieć na uwadze prawdziwe przyczyny tragedii. Niestety – wśród nich na pierwszym miejscu od wielu lat króluje alkohol. Pomimo wielu apeli i ostrzeżeń ludzie topią się właśnie po spożyciu alkoholu i to bez względu na wiek czy umiejętności pływackie. Wśród ofiar również są amatorzy zabaw na dmuchanych materacach oraz niestety – dzieci. I właśnie na tych ostatnich powinniśmy zwracać uwagę szczególnie. Jeśli wypoczywamy nad wodą z maluchami powinniśmy zawsze mieć je na oku. Zazwyczaj dzieciaki pluskają się w wodzie a dorośli leżą na piasku, opalają się, czytają czy zerkają w smartfony. A wystarczy chwila nieuwagi, moment, w którym dziecko znika pod wodą i już nie jesteśmy w stanie precyzyjnie określić miejsca gdzie widzieliśmy je po raz ostatni. Ponieważ nad wodą brak jest punktów odniesienia, bardzo trudno jest nam  prawidłowo określić odległości od brzegu. Niejednokrotnie podczas poszukiwań kierowaliśmy się w miejsca wskazywane przez świadków i bezskutecznie je przeczesywaliśmy. W rzeczywistości ofiary utonięć znajdowane były w zupełnie innych lokalizacjach ku zaskoczeniu osób, które widziały moment zdarzenia. 
Aby uniknąć tragedii związanej z takim właśnie zdarzeniem wystarczy zachować kilka zasad oraz kierować się zdrowym rozsądkiem.

Jeśli piliśmy alkohol – nie wchodzimy do wody!
Jeśli mamy pod opieką dzieci – zawsze podczas zabaw w wodzie obserwujemy je będąc w ciągłej gotowości pójścia z pomocą!
Jeśli jest dużą kąpiących się – zaopatrz dzieci w tzw. rękawki – utrzymają dziecko na wodzie i pomogą Ci je wypatrzeć w tłumie!
Jeśli pływamy na materacu – musimy mieć świadomość że możemy z niego spaść do wody!
Jeśli mamy rozgrzane od opalania ciało – nagłe schłodzenie może spowodować szok termiczny!
Jeśli zamierzamy wskoczyć do wody – sprawdźmy jak jest jej głębokość i co znajduje się na dnie!
Jeśli jesteśmy nad wodą z przyjaciółmi – obserwujmy się wzajemnie!
Jeśli chcemy pokazać jak dobrymi pływakami jesteśmy – róbmy to wzdłuż brzegu na płytszej wodzie!
Jeśli chcemy się popisać – pamiętajmy, że woda nie wybacza błędów!

Bardzo ważną rzeczą jest uświadomienie sobie, że na niestrzeżonych kąpieliskach tylko osoby będące świadkami utonięcia są w stanie uratować poszkodowanego. Żaden ratownik, strażak czy pogotowie nie dotrze na czas a pamiętać należy, że mózg zaczyna obumierać już po 4 minutach i im dłużej pozbawiony jest tlenu tym bardziej maleją szanse na uratowanie tonącego. W wielu filmach i bajkach widzimy jak topiąca się osoba krzyczy i wymachuje rękami wołając o pomoc. Niestety rzeczywistość jest o wiele bardziej brutalna. 

Ludzie toną w ciszy…

Brak okrzyków, delikatne machanie rękami przypominające bardziej zabawę niż walkę o życie i powoduje, że świadkowie są całkowicie nieświadomi, że obok ktoś potrzebuje pomocy. Jak trudno rozpoznać tonącego można stwierdzić samemu oglądając kanał w serwisie Youtube.
Tonącego najłatwiej rozpoznać po tym, że ma zamknięte oczy, jego włosy bezładnie pokrywają twarz, sylwetka jest ustawiona pionowo, głowa odchylona do tyłu i ledwie wystająca nad powierzchnię wody, a on sam próbuje płynąć bez widocznego przemieszczania się w jakimkolwiek kierunku. Niekiedy ma się wrażenie, że wykonuje ruchy, jakby starał się wejść na drabinę i można stwierdzić trudności w oddychaniu. Gdy nie jesteśmy pewni, czy druga osoba rzeczywiście potrzebuje pomocy, warto zadać jej proste pytanie. Jakiekolwiek. Jeśli będzie tonąć, to prawdopodobnie nic nie odpowie lub wyda z siebie krótką odpowiedź, jednoznacznie wskazującą, że dzieje się z nią coś złego. Zaniepokoić powinno nas również nagłe ucichnięcie dzieci, które bawią się w wodzie.

Zasada 5d (dowołaj się, dosięgnij, dorzuć, dowiosłuj, dopłyń).
Powyższą zasadą kierują się profesjonalni ratownicy i jak widać charakteryzuje się ona jedną cechą – nie łapiemy bezpośrednio tonącego!
Najpierw trzeba zawołać tonącego aby był on świadomy, że chcemy mu udzielić pomocy. Następnie próbujemy dosięgnąć poszkodowanego ale nie ręką! Istnieje duże prawdopodobieństwo, że poszkodowany wciągnie nas pod wodę, dlatego używamy do tego rzeczy, które mamy pod ręką – ręcznik, złamaną gałąź, wiosło, bosak itp. Jeśli mamy pod ręką linkę można spróbować ją dorzucić ale tylko świadomy tonący będzie w stanie ją złapać. Kolejna próbą jest dotarcie do poszkodowanego łódką, materacem itp. Dopiero na samym końcu jest brana pod uwagę opcja dopłynięcia do niego wpław i to po uprzednim zabezpieczeniu ratownika linką.

Dla osób wypoczywających nad wodą najważniejsze są następujące zasady:
Nigdy nie wchodź do wody, by pomóc tonącemu!
Nigdy nie podawaj tonącemu ręki!
Najpierw dzwoń, potem ratuj!
Rzuć coś, co pływa!
Bezwzględnie unikaj bezpośredniego kontaktu z tonącym!
Trzeba to jeszcze raz powtórzyć – nie daj tonącemu szansy, by cię nawet dotknął! Gdyby do tego doszło, gdybyś został uchwycony, staraj się zanurkować, zejść jak najniżej i uciec na bok. Nawet zawodowi ratownicy nie próbują udzielać pomocy bez sprzętu i asekuracji. Tobie to na pewno się nie uda. Nie próbuj – zadzwoń po pomoc.

Wakacje to okres radości, uśmiechu, podróży – sprawmy by ten uśmiech nie zniknął… by podróż zakończyła się szczęśliwym powrotem do domu.

W związku z zagrożeniem epidemicznym SARS-CoV-2 oraz w trosce o dobro interesantów, jak również pracowników Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Przeworsku, zwracamy się z apelem o ograniczenie wizyt w KP PSP w Przeworsku do niezbędnego minimum.
Prosimy o kontakt wykorzystując dostępne drogi elektroniczne tj.:
• drogą elektroniczną: kpprzeworsk@podkarpacie.straz.pl
• telefonicznie w godzinach pracy komendy
tj. od 7:30 do 15:30 – tel. 166487781